1. Mieszkanie Plus
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Mieszkanie Plus z dopłatami, ale bez dojścia do własności?

Mieszkanie Plus z dopłatami, ale bez dojścia do własności?

Mieszkanie Plus z dopłatami, ale bez dojścia do własności?

4.5 (90%) 10


Znamy już kierunek zmian, w jakim podążyć ma program Mieszkanie Plus. Odbiega on znacznie od tego, co rząd obiecywał przez ostatnie lata. Możemy pożegnać się z wizją tanich mieszkań z opcją dojścia do własności. Zamiast nich – wybrani dostaną dopłaty do czynszu.

Na wstępnie należy pokreślić, że to propozycja zmian. Ostateczne rozwiązania zaprezentowane zostaną zapewne w najbliższych miesiącach.

Wczoraj (tj. 20.02.2018) odbyło się kolejne posiedzenie Rady Mieszkalnictwa przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W jego trakcie potwierdzono medialne doniesienia o tym, że realizacja dotychczasowych założeń idzie jak po grudzie, a cele w obecnych warunkach są nierealne. Największą przeszkodą okazały się… rosnące koszty pracownicze firm budowlanych oraz brak wykwalifikowanych pracowników. Miało to postawić pod znakiem zapytania założenie, że metr kwadratowy mieszkania w stanie deweloperskim da się wybudować za 2,5-3 tysiące złotych. Przypomnijmy, że właśnie niskie koszty budowy miały stanowić główny motor programu. Zakulisowo mówi się jednak także o dużej opieszałości rządu oraz o tym, że powołane do prowadzenia Mieszkania Plus instytucje nawet nie zaczęły dobrze urzędować. Inną przyczyną mogą być także nierealistyczne wizje, co do sposobu finansowania budów – pieniądze miały pochodzić ze sprzedaży rządowych gruntów i pieniędzy od innych najmujących. Na zbudowanie takich zasobów potrzeba by znacznie więcej czasu, niż ma obecnie rząd.

Zamiast rządu mieszkania wybudują deweloperzy?

Rada Mieszkalnictwa stanowczo odżegnuje się od obietnic niskich czynszów (gwarantowane przez rząd stawki znajdziesz tutaj: https://mieszkanieplus.org.pl/czynsz/ ). Z deklaracji jej członków można także wywnioskować, że wcale nie planuje budować rządowych mieszkań. Zamiast państwowych – powstać mają mieszkania w ramach działania REITów, finansowane przez prywatne fundusze. Za Mieszkanie Plus zapłacimy więc rynkowe stawki, które rząd obniży nam dopłatami.

Dopłata do czynszu

Na razie niewiele wiadomo o tym, kto dopłaty miałby dostawać i na jakiej zasadzie. Czy objęty nimi będzie normalny najem komercyjny, czy też skorzystać będą mogły jedynie osoby, wynajmujące mieszkania od deweloperów, którzy zgłosili akces do Mieszkania Plus? Czy będą kryteria dochodu, wieku, metrażu? Rada Mieszkalnictwa podała na razie jedynie, że wysokość dopłat będzie:

  • zależała od regionu,
  • uzależniona od ilości członków rodziny – najwięcej dostaną więc duże rodziny,
  • wynosiła 20-30% wartości czynszu.

Czy dopłaty wyprą pomysł IKM-ów?

Rada Mieszkalnictwa podała także w jaki sposób finansowane mają być dopłaty. Środki pochodzić mają z pieniędzy, które do tej pory wykorzystywano w ramach Mieszkania dla Młodych. Jest to dość niepokojąca informacja, gdyż według wcześniejszych doniesień – te same środki rezerwowano na potrzebę realizacji Indywidualnych Kont Mieszkaniowych. Miały to być wysoko oprocentowane rachunki, zwolnione z podatku Belki i dotowane przez rząd. Zaoszczędzone na nich pieniądze, według planów, można było przeznaczyć na cele mieszkaniowe, rozumiane dość szeroko: od budowy domu, przez kupno po generalną modernizację budynku.

O IKM-ach jest cicho od jakiegoś czasu, wiadomo jedynie, że powstał projekt ustawy. Jeśli rząd postanowił zrezygnować także i z tego pomysłu, oznacza to, że bez żadnej pomocy pozostanie ignorowana wcześniej grupa osób, budujących własne domy. Na zerową pomoc mogą także liczyć osoby, planujące kupno własnego mieszkania, wkładu do TBS itp. Bez wsparcia zostaną także tysiące osób, które mieszkają w budynkach o złym stanie technicznym. IKM-y rodziły szansę na uzbieranie kapitału potrzebnego na modernizację lokali.

Pożegnaj się z dojściem do własności

Innym pomysłem, na który nie ma miejsca w nowym projekcie, jest dojście do własności. Forma odwróconego kredytu hipotecznego, gdzie przez lata spłaca się koszt budowy mieszkania, stopniowo stając się jego właścicielem, bardzo spodobała się Polakom. Dla osób bez zdolności kredytowej oznaczała ona jedyną szansę na stanie się posiadaczem własnego lokum. Co teraz? Mirosław Barszcz w wywiadzie dla TOK FM przyznał z rozbrajająca szczerością, że ta opcja się po prostu rządowi nie opłaca, gdyż zmniejszałaby ilość dostępnych do najmu mieszkań…

Czy dopłaty podwyższą czynsze?

Jedno jest pewne – wprowadzenie dopłat do czynszu sprawi, że… opłaty za najem wzrosną. Zwłaszcza, jeśli rząd zdecyduje się na limity powierzchni, a naturalnym wydaje się takie posunięcie. Oznaczać to może, ze ceny za najem małych mieszkań poszybują w górę, a ilość chętnych na nie przekroczy liczbę dostępnych ofert. Może się więc okazać, że za mieszkanie z dopłatą płacimy tyle samo lub drożej, ile byśmy płacili wcześniej. Zresztą, w wielu miejscowościach znalezienie odpowiedniego mieszkania może okazać się prawdziwą sztuką – to samo zjawisko obserwowaliśmy w przypadku nieruchomości, spełniających warunki MdM.

Czy „MdM dla najmujących” ma jakieś zalety?

Wprowadzenie dopłat do czynszu zdecydowanie powinno pobudzić rynek budowy mieszkań pod najem. Deweloperzy, mając gwarancję ciągłości umowy (kto będzie chciał rezygnować z otrzymywanej dopłaty i przeprowadzać się co chwilę?) znacznie chętniej spojrzą na ten segment rynku. Do tej pory w Polsce budowa całych bloków pod najem nie miała miejsca, teraz na pewno zaobserwujemy zmianę.

źródło: PAP, RMF FM.

Facebook