1. Mieszkanie Plus
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Mieszkanie Plus 2.0 – co zostało z wielkich planów?

Mieszkanie Plus 2.0 – co zostało z wielkich planów?

Mieszkanie Plus 2.0 – co zostało z wielkich planów?

5 (100%) 3


Wczorajsze posiedzenie Rady Mieszkalnictwa potwierdziło wcześniej zapowiadane zmiany w programie Mieszkanie Plus. Rząd planuje wybudować brakujące mieszkania w ramach komercyjnych REIT-ów, a najuboższym – dać dopłaty do czynszu.

Dopłaty do czynszu w ramach Mieszkania Plus

Zamiast gwarancji stałego czynszu – osoby z niskimi dochodami dostaną dopłaty do opłat. Wiadomo już, że mają być one wypłacane przez około 10 lat, stopniowo malejąc. Na razie nie wiadomo, jakiej wysokości będą dopłaty. Rząd mówił o 20-30%, prawdopodobnie jednak będzie to bardziej zróżnicowane ze względu na lokalną sytuację. Na więcej mogą liczyć mieszkańcy biedniejszych województw.

Komercyjny najem w miejsce rządowych bloków

Do tej pory program Mieszkanie Plus miał działać tak, że na udostępnianych przez Krajowy Zasób Nieruchomości gruntach budować miały samorządy oraz prywatne podmioty. Budynki powstałe w ten sposób miały być objęte gwarancją czynszu, a lokatorzy stopniowo dochodzić do własności. Zarządcami budynków miały być gminy lub firmy deweloperskie, a zyski czerpane miały być z najmu oraz komercyjnego użytkowania części budynku (np. najmu powierzchni pod punkty usługowe). Okazało się jednak, że brakuje chętnych.

Niskie czynsze odstraszały potencjalnych inwestorów, nie widzących szans na zwrot zainwestowanych środków. Dodatkowo, wzrosły pensje pracowników oraz ceny materiałów budowlanych, co wydatnie podniosło koszty budowy. To wszystko doprowadziło do sytuacji, w której jedynymi budynkami, które do tej pory powstały w ramach M+, są komercyjne inwestycje BGK Nieruchomości.

Rada Mieszkalnictwa oficjalnie potwierdziła ostatnio rezygnację z czynszów regulowanych rozporządzeniem. Nie będzie więc mieszkań w cenie do 20 złotych za metr kwadratowy. Mieszkania w ramach programu będą dostępne na komercyjnych zasadach.

Zamiast gminnych mieszkań REIT-y?

Do tej pory Mieszkanie Plus miało się opierać głównie o mieszkania budowane w ramach samorządów, TBS-ów itp. Obecnie jednak już wiadomo, że 100 tysięcy mieszkań rocznie budować ma nie sektor publiczny, a specjalnie powołane do tego fundusze inwestycyjne.

Za pieniądze inwestorów (zarówno dużych, jak i drobniejszych) deweloperzy stawiać będą bloki czynszowe. W zamian za wkład inwestorzy otrzymywać będą regularne bonifikaty, pochodzące z czynszów lokatorów. Jak łatwo sobie wyobrazić – mieszkania nie będą tańsze, niż obecnie obowiązujące ceny najmu, bo nie byłoby zysku. Co więcej – fundusze będą na pewno starały się optymalizować dochody, by osiągać jak najlepsze wyniki i przyciągać nowych inwestorów. Raczej nie wróży to dobrze lokatorom.

Pod znakiem zapytania stoi także fakt, czy chętnych inwestorów starczy, by zapewnić stabilny wzrost sektorowi mieszkań na wynajem? Na razie nie wiadomo, czy w REIT-y (nazywane także FINN-ami) inwestować będą mogły zagraniczne spółki. Nie wiadomo, czy rząd nie przecenia siły drobnych, prywatnych inwestorów, dla których REIT-y mają stanowić alternatywę do lokat, obligacji itp.

Nadal nie wiadomo, co z IKM

Rada Mieszkalnictwa milczy na razie w temacie IKM. A przy planowanych zmianach ten program wydaje się potrzebny. Dopłaty do czynszu, choć pozwolą uiścić miesięczną opłatę za najem, nie będą wystarczające, by pozwolić beneficjentom uzbierać odpowiedni wkład własny do kredytu hipotecznego.

Oznacza to, że po 10 latach otrzymywania wsparcia, polskie rodziny zostaną bez żadnej pomocy ani szans na własne mieszkanie. W porównaniu do pierwotnych planów Mieszkania Plus taka pomoc wydaje się doraźnym plastrem, mającym utrzymać poparcie dla rządu, a nie realnym wsparciem.

Facebook