1. Mieszkanie Plus
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Gdzie są nasze Mieszkania Plus?

Gdzie są nasze Mieszkania Plus?

Gdzie są nasze Mieszkania Plus?

5 (100%) 1


W czerwcu 2016 roku, czyli w momencie ogłoszenia programu Mieszkanie Plus, deficyt lokalowy na polskim rynku wynosił około miliona mieszkań. Sztandarowy projekt rządu Prawa i Sprawiedliwości szacował, że do 2030 roku uda się praktycznie w całości zaspokoić potrzeby mieszkaniowe Polaków. Założono bowiem, że po usystematyzowaniu w 2017 roku wszystkich kwestii prawnych i organizacyjnych, program Mieszkanie Plus w latach 2018 i 2019 ruszy z budową ponad 100 tys. lokali. Dziś już wiemy, że rządowy projekt został brutalnie zweryfikowany przez rzeczywistość, a Polacy nadal pytają “gdzie są nasze Mieszkania Plus?”.

Założenia wykonawcze Mieszkania Plus z 2016 r.

Moment ogłoszenia programu Mieszkanie Plus przez ówczesną premier Beatę Szydło, skłonił środowiska sympatyzujące z partią rządzącą do wystosowania prognoz jakoby powodzenie w realizacji projektu miało zapewnić Prawu i Sprawiedliwości pewne zwycięstwo w kolejnych wyborach. Unikając roli złego proroka, po 3 latach od ogłoszenia projektu, możemy z całym przekonaniem stwierdzić, że program Mieszkanie Plus okazał się jak dotąd realizacyjną klapą. Wniosek ten nietrudno wysnuć z konfrontacji liczb pojawiających się w zapowiedziach z 2016 roku ze stanem obecnym.

Przypomnijmy zatem, co zakładał początkowo sztandarowy program mieszkaniowy partii rządzącej. Przywołując szacunki o deficycie mieszkaniowym rzędu miliona lokali, szumnie zapowiedziano przynajmniej zniwelowanie owych braków. Miał to być oczywiście proces rozłożony w latach, a oddanie pierwszych 100 tys. mieszkań przewidziano na 2018 oraz 2019 rok. Pojawiły się również informacje, że rząd zamierza doprowadzić do sytuacji, w której rocznie będzie oddawanych w Polsce 220-250 tys. mieszkań, wliczając te budowane w sektorze prywatnym. Miałoby to pozwolić na całkowite pokrycie deficytu mieszkaniowego do 2030 roku.

Warto wspomnieć w tym miejscu o innych, podstawowych aspektach programu Mieszkanie Plus zapowiedzianych w 2016 roku. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa wyliczyło bowiem, że możliwym będzie budowanie mieszkań, których koszt nie przekroczy 3 tys. zł za mkw. Oszczędność ta ma powstać w wyniku wykorzystania gruntów należących do Skarbu Państwa. Najważniejszą informacją dla potencjalnych beneficjentów programu, była jednak przewidywana wysokość czynszów najmu. Zgodnie z wyliczeniami resortu MIB kwoty te miałyby się kształtować na poziomie 10-20 zł za mkw w zależności od lokalizacji mieszkania. Dodatkowo, jeżeli zdecydujemy się na opcję wynajmu z dojściem do własności, zapłacimy o 20% więcej.

Kolejne lata, kolejne obietnice…

Rok 2017 upłynął pod znakiem kolejnych działań ustawodawczych w ramach programu Mieszkanie Plus. Powołano m.in. Krajowy Zasób Nieruchomości jako jednostkę zarządzającą projektem, która miała usprawnić i przyspieszyć realizację zadań. Nadal utrzymywano podane wcześniej informacje dotyczące planowanej liczby mieszkań do oddania w latach 2018 i 2019. Nadzieją miał napawać fakt podpisania pod koniec 2016 roku 17 listów intencyjnych pomiędzy BGK Nieruchomości a jednostkami samorządów terytorialnych w różnych regionach Polski. W rezultacie miało powstać 6 tys. mieszkań.

Kolejnym krokiem na drodze realizacji założeń programu było wytypowanie priorytetowych lokalizacji, w których miałyby zostać wybudowane pierwsze mieszkania. Zakomunikowano takie miasta jak: Biała Podlaska, Chorzów, Katowice, Gliwice, Radom, Poznań, Pelplin, Stalowa Wola, Skawina, Tychy, Trzebnia, Września oraz Wałbrzych. Optymistyczne prognozy zakładały, że do programu przystąpi na początku ok. 30 samorządów, co otworzy drogę do powstania 8,9 tys. mieszkań. Ich budowa miała ruszyć z początkiem 2017 roku.

W rezultacie podjęto decyzję o pierwszych realizacjach na terenie Jarocina i jego okolic. Zaplanowano w tej lokalizacji 258 mieszkań, a  dodatkowe 150 w pobliskich Potarzycy i Łuszczanowie. Cała inwestycja miała zakończyć się w 2018 roku. Kolejne komunikaty ze strony rządu przestały jednak napawać optymizmem, a wyraźne spowolnienie realizacji założeń Mieszkania Plus zaczęło rzucać się w oczy opinii publicznej. Na przeszkodzie skutecznemu przeprowadzaniu założeń projektu miała stanąć…biurokracja.

W 2018 roku w budowie znajdowało się 2 tys. mieszkań w całej Polsce, a 25 tys. było w fazie przygotowania przez BGK Nieruchomości. Udało się doprowadzić do finalizacji inwestycje w Białej Podlaskiej i Jarocinie. W trakcie realizacji znajdowały się natomiast przedsięwzięcia na terenie Gdyni, Katowic, Kępna oraz Kępic.

Mieszkanie Plus – sytuacja obecna

Połowa 2019 roku to wg zapewnień rządu moment, w którym pierwsi lokatorzy wprowadzą się do 364 mieszkań zlokalizowanych w Gdyni oraz Wałbrzychu. Do tej pory udało się oddać łącznie 480 mieszkań w Białej Podlaskiej, Jarocinie i Kępicach. Jak zaznaczył Marek Goczyński, szef komisji mieszkalnictwa w Związku Miast Polskich “sukces” ten zawdzięczamy wcześniej przygotowanym programom budownictwa mieszkaniowego w tych miastach. Ciężko więc uznać, że oddanie tych lokali to efekt sprawnej realizacji programu Mieszkanie Plus.

W budowie znajdują się obecnie 1054 mieszkania, a w fazie przygotowania dokumentacji projektowej są 26 702 lokale. Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Nieruchomości Mirosław Barszcz przyznał także, że w trakcie opiniowania wniosków inwestycyjnych znajduje się 55 745 mieszkań. Decyzje nie zapadną jednak wcześniej niż przed upływem III kwartału. Wiceprezes PFRN Grzegorz Muszyński zaznaczył nawet, że do końca 2019 roku nie zostanie oddanych pod klucz więcej niż 1000 lokali. Jak ma się to do pierwotnych 100 tys. mieszkań, które pojawiły się w zapowiedziach programu Mieszkanie Plus? Różnica pomiędzy początkowymi zapowiedziami, a obecnym stanem realizacji projektu jest więcej niż deprymująca, a potrzeby mieszkaniowe Polaków nadal pozostają niezaspokojone.

A może lepiej przywrócić dopłaty do kredytu hipotecznego?

Program Mieszkanie dla Młodych, który został dogłębnie skrytykowany przez obecny rząd i wygaszony całkowicie w 2018 roku, pomógł ponad 100 tysiącom Polaków w zakupie własnego mieszkania. Zaznaczmy, że stało się to w ciągu 4 lat funkcjonowania projektu. Posiadanie nieruchomości jest dla wielu ludzi gwarantem bezpiecznego życia, inwestycją w przyszłość i zapewnieniem spokojnej egzystencji w wieku poprodukcyjnym. Założenia programu MDM pozwoliły na zaspokojenie powyższych potrzeb. Dlaczego więc obecny rząd nie kontynuował lub choćby nie zmodyfikował dobrze działającego projektu?

Jak przekonuje ustawodawca, założeniem nowej polskiej polityki mieszkaniowej ma być odejście od wspierania własności mieszkaniowej, której udział w rynku to 85%, na rzecz wynajmu lokali, który obecnie stanowi jedynie 4%. Jest to związane z wdrażaniem wzorca, który od lat funkcjonuje w zachodniej Europie. Dodatkowo rząd chce pielęgnować postawy pro inwestycyjne i pro oszczędnościowe u młodych Polaków. Stąd założenie kont, na które mają być odkładane pieniądze przeznaczone na cele mieszkaniowe. Odnosząc się więc do wątpliwych sukcesów realizacyjnych Mieszkania Plus, można uznać, że w swoich wzniosłych ideach partia rządząca przedkłada zaspokojenie potrzeb edukacyjnych nad potrzeby mieszkaniowe Polaków.

A może dofinansowania do wynajmu mieszkań z rynku wtórnego?

W krytyce programu Mieszkanie dla Młodych rząd przekonywał, że był on nastawiony na dawanie przysłowiowej “ryby” zamiast “wędki”. Istnieją jednak przecież rozwiązania, które byłyby kompromisem pomiędzy pierwszą, a drugą propozycją. Dopłaty do wynajmu mieszkań z rynku wtórnego z pewnością pozwoliłyby na zwiększenie udziału takiej formy mieszkalnictwa w rynku, przy jednoczesnym, wręcz natychmiastowym zaspokojeniu potrzeb lokalowych. Dziwi fakt, że partia rządząca nie przewidziała w swoim sztandarowym programie takiej ewentualności. Być może kryją się za tym inne względy, o których rząd nie chce mówić głośno?

Komu tak naprawdę zależy na kontynuowaniu Mieszkania+?

W związku z porażką realizacyjną założeń programu Mieszkanie Plus i kolejnymi problemami natury prawnej stojącymi na drodze do skutecznego prowadzenia inwestycji, naturalnymi wydają się pytania o słuszność kontynuowania projektu. Wielu zainteresowanych beneficjentów nadal zbywanych jest obietnicami, informacjami o kolejnych fazach projektowania i wnioskowania inwestycji. Dlaczego rząd pozwala sobie na taki blamaż wizerunkowy w jednej z najważniejszych gałęzi polityki społecznej? Przecież może to kosztować głosy całkiem sporego elektoratu w następnych wyborach.

Pojawiają się teorie jakoby budowanie tanich mieszkań czynszowych było świetną inwestycją dla rządu. Odliczając bowiem koszty, którymi obarczeni są prywatni inwestorzy, może okazać się, że budowa jednego metra kwadratowego w ramach programu Mieszkanie Plus, będzie kosztować znacznie poniżej 3 tys. zł. Dałoby to doskonałą okazję do zarobku, kiedy lokatorzy w kilka lat spłacą zainwestowane w budowę środki. Pieniądze wpłacane sukcesywnie po tym czasie, będą trafiały bowiem do budżetu państwa…Niedługo postaramy się przyjrzeć tej kwestii dokładniej.

Co dalej z Mieszkaniem Plus?

Pomimo tego, że sukcesów w realizacji programu Mieszkanie Plus próżno szukać, to nic nie wskazuje na to, aby miał on zostać zastąpiony innym. Jak wspominaliśmy wcześniej, w tym roku jedynie lokatorzy z Gdyni i Wałbrzycha będą mogli cieszyć się nowymi mieszkaniami i choć w fazie projektu znajduje się ponad 80 tys. lokali, to na realizację tych inwestycji przyjdzie nam zapewne poczekać jeszcze kilka lat. W obecnej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak uzbrojenie się w cierpliwość. Jeżeli nasze potrzeby mieszkaniowe są wyjątkowo pilne, na pewno bardziej korzystne będzie poszukanie alternatywnego sposobu na zdobycie dachu nad głową. W przypadku Mieszkania Plus, jak w żadnej innej sytuacji zastosowanie znajduje bowiem powiedzenie: “umiesz liczyć, licz na siebie”.

Facebook