1. Mieszkanie Plus
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Czy Mieszkanie Plus zatrzyma migrację z prowincji do dużych miast?

Czy Mieszkanie Plus zatrzyma migrację z prowincji do dużych miast?

Czy Mieszkanie Plus zatrzyma migrację z prowincji do dużych miast?

5 (100%) 1


Polska stoi teraz przed dużym wyzwaniem: zniwelowaniem różnic pomiędzy szybko rozwijającymi się dużymi ośrodkami miejskimi, a pozostającą w tyle prowincją. Mieszkanie Plus wskazywane jest jako jedno z rozwiązań, które ma pomóc zatrzymać młodych i wykształconych ludzi w mniejszych miejscowościach. Czy faktycznie tanie mieszkania będą stanowić taki impuls?

Polka A i Polska B widoczne zwłaszcza w wysokości wynagrodzeń

Polska prowincja sukcesywnie, choć powoli się wyludnia. Włodarze gmin oddalonych od większych aglomeracji szacują ostrożnie, że w ciągu najbliższej dekady z ich terenu może zniknąć nawet do 20% mieszkańców. Są to nie tylko nastolatkowie, wyjeżdżający na studia. Coraz częściej na migrację decydują się osoby dojrzalsze, także z odchowanymi dziećmi. Głównym powodem migracji jest praca i chęć polepszenia swojego życia.

Choć Polska przeżywa ogromny rozwój gospodarczy, a bezrobocie jest na rekordowo niskim poziomie – prowincja pod względem zatrudnienia nie ma wiele do zaoferowania. Nie dotarła tam jeszcze fala podwyżek – bardzo często podstawowe wynagrodzenie, oferowane także doświadczonym pracownikom, to najniższa krajowa. W większych miastach, nawet przy większych kosztach życia, dużo łatwiej znaleźć pracę lub zmienić ją na lepiej płatną.

Dodatkowo – w wielu miejscach pracodawcy, zamiast zdecydować się na zwiększenie pensji, wolą zatrudnić pracowników z Ukrainy. Coraz częściej na prowincji pracę znajdują nie tylko pracownicy fizyczni, ale również specjaliści zza wschodniej granicy. Podejmując zatrudnienie za niższą pensję są konkurencyjni wobec lokalnych mieszkańców, jednocześnie przyczyniając się do braku podwyżek.

Same mieszkania nikogo nie zatrzymają

Czy tanie mieszkania w ramach Mieszkania Plus są w stanie zatrzymać młodych ludzi na prowincji? Na pewno będą stanowić dodatkowy argument, ale pierwszym i podstawowym nadal jest praca.

Wątpliwości w tym aspekcie budzi także profil docelowych beneficjentów programu M+. Choć ustawa o KZN wskazuje na pierwszeństwo osób ważnych dla danej miejscowości ze względu na politykę zatrudnienia – nie są one jednak głównym odbiorcą programu. Już teraz budzi on spore oczekiwania w grupach zagrożonych wykluczeniem społecznym: emerytów, osób uboższych, rodzin wielodzietnych, osób z orzeczoną niepełnosprawnością. Z różnorodnych powodów nie są to osoby, które podjęłyby migrację. Trudno więc uznać, by Mieszkanie Plus realnie przełożyło się na zatrzymanie kogoś w rodzinnej miejscowości.

Inną kwestią jest sama budowa mieszkań – obecnie do programu przystąpiło niespełna 70 miejscowości. Nigdzie jeszcze inwestycje nie zostały ukończone, a mieszkania oddane do użytku. Kolejny więc raz: trudno mówić więc o realnym wpływie Mieszkania Plus. Potrzeba co najmniej dekady, by stworzyć bazę mieszkań, które pozwolą wypełnić istniejącą obecnie lukę.

Zdecydowanie lepiej dobranym programem pod kątem polityki regionalnej było Mieszkanie dla Młodych (program kończy się w 2018 roku). Dzięki niemu beneficjenci otrzymują dopłatę do kredytu hipotecznego na zakup własnego mieszkania. MdM, dzięki limitom cen, skierowany jest głównie do mieszkańców średnich i mniejszych miejscowości, w dużych po prostu trudno znaleźć lokal spełniający to kryterium. MdM pozwala także realizować aspiracje młodych rodzin: własne mieszkanie bardziej oddziałuje na poczucie bezpieczeństwa niż nawet najbardziej długoterminowy najem. Opcja dojścia do własności po 30 latach jest dla wielu osób zbyt odległa, by stanowiła kuszącą opcję.

Rząd wskazuje, że rolę MdM-u przejąć mogą Indywidualne Konta Mieszkaniowe. Mają one jednak poważną wadę – minimalny okres oszczędzania to 5 lat. Nie jest to sensowna propozycja dla osób ze sprecyzowanymi planami na życie. Trudno oczekiwać, by młodzi ludzie odkładali decyzję o ślubie, dzieciach i wspólnym mieszkaniu na okres wymagany do zgromadzenia odpowiednich oszczędności. Łatwiejszym rozwiązaniem jest po prostu wyjazd do większego miasta za lepiej płatną pracą i ułożenie sobie życia tam.

Czy Mieszkanie Plus zatrzyma migrację do dużych miast?

Pomimo deklaracji rządu i samorządów – nie wydaje się, by program tanich mieszkań po wynajem miał znacząco zniwelować różnice pomiędzy wielkimi aglomeracjami a prowincją. Program M+ mógłby stanowić jeden z elementów szerokiego planu wsparcia mniejszych miejscowości. Bez całościowych rozwiązań – jego wpływ na wyludnianie prowincji jest wątpliwy.

Facebook